Zrozumieć ruch. Wspierać rozwój.
Sprawdzam, jak młodzi sportowcy się ruszają, podpowiadam proste ćwiczenia, a po kilku miesiącach mierzę jeszcze raz, żeby zobaczyć, co się zmieniło.
Jak to wygląda w praktyce
Sam pomiar niewiele daje, jeśli nic z niego nie wynika. Dlatego po każdym jest plan na najbliższe tygodnie, a po trzech miesiącach sprawdzam, czy coś się ruszyło.
- 1
Pomiar
Dzieci biegają, skaczą i ściskają dynamometr. Dla nich to zabawa albo kawałek treningu.
- 2
Raport
Jedna strona: co wyszło dobrze i nad czym warto popracować. Bez porównywania z kolegami.
- 3
Ćwiczenia
Kilka prostych zabaw albo ćwiczeń na 10–20 minut dziennie. W przedszkolu, na rozgrzewce albo w domu.
- 4
Drugi pomiar
Po około trzech miesiącach mierzę jeszcze raz i razem patrzymy, co się zmieniło.
Z kim pracuję
Jesienny pilotaż dla jednej drużyny
Przez 12 tygodni mierzę, pilnuję cotygodniowej ankiety i co jakiś czas siadam z trenerem nad wynikami. Trenera kosztuje to mniej więcej 10 minut w tygodniu.
Jak wygląda pilotaż →Przedszkola„Sprawny Przedszkolak” na wiosnę 2027
Bezpłatnie dla jednego przedszkola. Zabawy sprawdzające ruch u 5- i 6-latków, kartka dla każdego rodzica i 10 minut ruchu dziennie do czerwca.
Szczegóły programu →RodziceCo dostaniesz po pomiarze
Krótki raport o swoim dziecku. Piszę w nim, co mu dobrze wychodzi, nad czym popracować i jakie trzy zabawy warto zrobić w domu.
Zobacz przykładowy raport →Skąd ten pomysł
W polskich szkołach dzieci co roku robią testy sprawności. Wyniki lądują w systemie i na tym zwykle koniec. Rodzic rzadko się dowiaduje, co z nich wynika i co może z tym zrobić.
W Słowenii od lat jest inaczej: każde dziecko dostaje raport z poradami. Amerykanie zamiast rankingów mają strefy zdrowia i wskazówkę dla konkretnego dziecka. Podoba mi się to podejście i na nim się wzoruję.
Do zwykłych testów dokładam to, na co nauczyciel WF czy trener rzadko ma czas. Patrzę, jak dziecko ląduje po skoku, czy jedna noga nie jest wyraźnie słabsza od drugiej i czy potrafi zatrzymać ruch na polecenie.
Na co możesz liczyć
- Używam testów, które ktoś wcześniej sprawdził w badaniach na dzieciach w tym wieku.
- Przy każdym wyniku piszę, z jaką grupą go porównuję i skąd są te dane.
- Dostajesz konkretne zabawy i ćwiczenia, a nie ogólne „więcej ruchu”.
- Jeśli wynik poprawił się o tyle, ile wynosi błąd pomiaru, albo dziecko po prostu urosło, powiem to wprost.
Czego nie obiecuję
- Że przewidzę kontuzję. Żaden test tego nie potrafi i nie będę udawał, że jest inaczej.
- Diagnozy ani leczenia. Gdy coś mnie zaniepokoi, porozmawiam z rodzicem i powiem, do kogo się udać.
- Rankingów. Nie porównuję dzieci między sobą.
- Efektów po jednym pomiarze. Na to potrzeba czasu i regularnych ćwiczeń.
Kim jestem
Wiktor Zaradzki. Skończyłem fizjoterapię i pracowałem w gabinecie. Przez 20 lat grałem w rugby, dziś gram w tenisa. Zawodowo jestem programistą i zajmuję się monitorowaniem systemów, czyli w skrócie: mierzę, patrzę na trendy i reaguję, zanim coś się zepsuje.
BodySignals to próba połączenia tych trzech rzeczy w pracę z dziećmi i trenerami.
Prowadzisz klub albo drużynę?
Wystarczy 20 minut rozmowy, żeby sprawdzić, czy pilotaż ma u Was sens. Niczego nie podpisujesz.
